Strona główna Pozostałe Anna Czartoryska o odważnych zdjęciach Oli Żebrowskiej. Sama by takich nie wrzuciła....

Anna Czartoryska o odważnych zdjęciach Oli Żebrowskiej. Sama by takich nie wrzuciła. Tłumaczy dlaczego

Anna Czartoryska

Ola Żebrowska po porodzie opublikowała odważne zdjęcia brzucha. Co o takiej aktywności w sieci sądzi Anna Czartoryska? O to zapytała ją nasza reporterka.

Znane mamy coraz częściej publikują odważne zdjęcia swojego ciała po porodzie. Pokazują blizny po cesarce, nadprogramowe kilogramy czy rozstępy po ciąży. Ostatnio na zamieszczenie w sieci odważnej fotografii zdecydowała się Ola Żebrowska, która niedawno po raz trzeci została mamą.

Żona Michała Żebrowskiego opublikowała zdjęcia swojego ciała po ciąży. Bez ogródek przyznała, że przybrała na wadze, a jej brzuch nie wygląda tak, jak zdążyli nas do tego przyzwyczaić twórcy reklam. Postawa Oli spotkała się z bardzo pozytywnym odbiorem wśród młodych matek. Wiele kobiet podziękowało jej za słowa otuchy, których tak bardzo brakuje im w dobie Photoshopa.

Anna Czartoryska o zdjęciach Oli Żebrowskiej po porodzie

Do grona zwolenników pokazywania siebie w wersji naturalnej zalicza się Anna Czartoryska. 36-letnia aktorka zdradziła naszej reporterce, że osobiście nie czuje potrzeby epatowania swoją sylwetką, ale podziwia inne kobiety, które decydują się na taką aktywność.

Bardzo cenię i szanuję osoby, które mają odwagę, aby się pokazać z tej strony. Ja osobiście mam tak, że nie eksponuję na Instagramie swojego ciała. Ani w kontekście pozytywnym, ani negatywnym. Nie chwalę się, że mam sześciopak, ani nie pokazuję fałd na brzuchu. Ale rzeczywiście uważam, że pokazywanie naszego ciała takim jakie jest i wszystkiego, co się z nim wiąże, jest na pewno bardzo dużym wsparciem dla innych kobiet.

Gwiazda, która prywatnie jest mamą trzech synów, uważa, że osoby znane powinny promować naturalność i pokazywać życie takim, jakie jest. W innym przypadku sztucznie wywołują zbędną presję na swoich odbiorcach.

Ja też staram się pokazywać moje życie bez jakiś specjalnych upiększeń. Dlatego, że myślę, że my dziewczyny, a w szczególności mamy żyjemy pod taką presją. Wszystkie wypowiedzi, reklamy i wizerunki, które nas otaczają, bardzo boleśnie dotykają naszej własnej wartości. A to jest zupełnie niepotrzebne, bo to powoduje, że często tracimy uwagę, czy skupienie na tym, co jest w tym wszystkim najważniejsze.

Czartoryska słusznie zauważa, że walka o modelkowy wygląd nie powinna przysłonić tego, co najważniejsze, czyli samego macierzyństwa.

Naprawdę kiedy mamy malutkie dziecko, to nie jest ważne, czy mamy te fałdki czy nie mamy. Jedna ma ich mniej, inna ma więcej, trzecia ma rozstępy, a czwarta robi się nagle chudziutka jak nitka i to też się zdarza. Wydaje mi się, że to nie jest moment, abyśmy się nad tym zastanawiały. Ważne, abyśmy my były zdrowe, aby dzieci były zdrowe. Bycie mamą to jest ogrom pracy i ogromna presja. Wiadomo, że każda z nas chciałaby jak najlepiej wyglądać, ale niektóre muszą na to chwile dłużej poczekać i to też jest ok.

Cała rozmowa poniżej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here