Strona główna Pozostałe Bójka Kamila i Łukasza z „Hotelu Paradise”! Drastyczna zdjęcia w sieci. Mamy...

Bójka Kamila i Łukasza z „Hotelu Paradise”! Drastyczna zdjęcia w sieci. Mamy komentarze obu gwiazd show

Łukasz Karpiński

Łukasz Karpiński we wrześniu poinformował za pomocą social mediów, że został napadnięty. Napastnik uderzył go butelką w tył głowy. Uczestnik Hotelu Paradise potwierdził, że agresor jest doskonale znany widzom. Kto go napadł?

Randkowy program Hotel Paradise spotkał się z ogromną popularnością widzów. Zyskał sobie wielu fanów, którzy z zapartym tchem przez trzy miesiące śledzili losy uczestników. Gdy zakończyła się pierwsza seria, od razu było wiadomo, że randkowy hit będzie kontynuowany. Nie brakowało chętnych, którzy chcieliby przeżyć przygodę życia, a przy okazji spotkać prawdziwą miłość.

Pierwszy odcinek drugiej serii wyemitowano 31 sierpnia. Jednym z singli, który brał w nim udział, był Łukasz Karpiński. Choć jako pierwszy opuścił wyspę Bali, to dostał szansę od jednej z uczestniczek i został przywrócony do obsady. Ostatecznie dotarł aż do finału, w którym razem z Sonią Szklanowską zajął drugie miejsce.

We wrześniu opublikował on na Instagramie zdjęcia z wypadku, który wydarzył się podczas jednej z imprez. Doznał licznych i skomplikowanych  obrażeń. Został uderzony butelką w tył głowy. Atak napastnika spowodował upadek, w wyniku którego złamał rękę.

Rozcięta głowa, złamanie z przemieszczeniem. Będę potrzebować od trzech do sześciu miesięcy przerwy – napisał na Instastory.

Teraz na jaw wychodzą kolejne fakty. Okazuje się, że we wszystko jest zamieszany także inny uczestnik reality-show.

Łukasz Karpiński z Hotelu Paradise zdradził przez kogo został napadnięty

Łukasz udzielił bardzo obszernego wywiadu, w którym opowiedział, co wydarzyło się podczas wrześniowej imprezy. Brała w niej udział niemal cała obsada Hotelu Paradise. Między Karpińskim a jednym z kandydatów do zwycięstwa doszło do awantury. To właśnie wtedy na głowie Łukasza roztrzaskała się szklana butelka.

Mój serdeczny kolega uderzył mnie butelką w głowę, kiedy chciałem go rozdzielić z innym moim człowiekiem. Zachował się jak frajer. On czuł chyba do mnie zawiść albo zazdrość. Po uderzeniu upadłem na rękę, a łokieć wyszedł mi ze stawu. Ręka praktycznie wisiała. (…) Była to dla mnie przykra sytuacja, tym bardziej że robiąc duży projekt z TVN-em, przyszła taka niespodzianka. Uziemiła mnie na długi czas. Straciłem trochę forsy, zdrowia i nerwów. Bardzo nieprzyjemna sytuacja – zdradził w rozmowie z portalem „Pomponik”.

Na miejsce wydarzeń od razu została wezwana karetka, która zabrała go do szpitala. Ponadto Łukasz zdradził, że agresor natychmiast po zdarzeniu udał się na policję, aby zgłosić, że to on został napadnięty i pobity.

Z tego, co mi wiadomo, ten człowiek, który uderzył mnie butelką, od razu pobiegł na policję. Dla mnie to absurd. Dodatkowo teraz opowiada jakieś bajki. Na całe szczęście przyszłość wszystko zweryfikuje, bo był tam monitoring. Nie pozwolę, aby ktoś pocierał sobie moim imieniem tyłek – skwitował Łukasz.

Celebryta nie chciał ujawnić imienia swojego oprawcy, ale zapewnił jednocześnie, że widzowie show doskonale go znają. Szybko okazało się, że sprawcą zamieszania był Kamil Piórkowski, który do całej afery odniósł się w rozmowie z Jastrząb Post:

Nie ruszam gówna, bo mnie pochlapie i się ubrudzę. Widzieliśmy się na urodzinach Marietty, ale Łukasz biegał w kółko. Ja go nie rozumiem. Ma w sobie najgorsze cechy, które reprezentuje stolica. Nie doświadczymy przyjaźni między mną a Łukaszem. To jest strasznie długa historia i to nie jest tak, że my się pobiliśmy. To wszystko będzie miało gdzieś tam swój finał dalej [w sądzie]. Ja nie chcę tego kontynuować i wywlekać tych brudów dalej. Mam dużo materiałów, mam zdjęcia, wideo. Ale nie o to chodzi, aby to wszystko wrzucać do sieci i upubliczniać. Jak będzie trzeba, to posłuży za materiały dowodowe. Wygra sprawiedliwość.

Piórkowski w tej samej rozmowie wyzwał swojego rywala na pojedynek:

Ja myślę, że jak Łukasz ma tak duży problem do nie i duży żal, to może wyjaśnimy to na jakiejś sportowej płaszczyźnie? Może tak to ugryziemy i przynajmniej będzie fajny show.

Czy Karpiński odpowie na propozycję „kolegi” z programu?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here