Monika Lewczuk

Monika Lewczuk była jedną z gwiazd, która zaśpiewała podczas Miss Polski 2020. Jej występ nie należał jednak do udanych. Co zawiodło? Jak piosenkarka się tłumaczy? Tylko u nas komentarz. 

Miss Polski 2020 za nami. Korona i tytuł najpiękniejszej trafił do Anny-Marii Jaromin, która pokonała dwadzieścia dwie kandydatki (pisaliśmy o tym tutaj). Emocji nie brakowało nie tylko ze względu na sam konkurs, ale także na obecność gwiazd, które swoimi występami uświetniały to wydarzenie.

Wśród nich była Monika Lewczuk, która wykonała covery utworów Don’t Start Now oraz Levitating. Stres spowodował, że kilkukrotnie zapomniała tekstu piosenek. Nie umknęło to uwadze widzów, którzy w mediach społecznościowych wytykali jej potknięcia:

  • Występ Moniki Lewczuk to porażka. Fałszowała, jak trafiała w dźwięk. To aż dziwne było, słów zapominała, dykcja tragiczna plus strój, w którym nie wyglądała korzystnie.
  • Przebiła Mandarynę i „Znacie Evry Najt”.

Monika Lewczuk tłumaczy się po występie na Miss Polski 2020. Co zawiodło?

Lewczuk tuż po konkursie Miss Polski 2020 na Instastory wydała oświadczenie. Podkreślała w nim, że jest świadoma tego, że się pomyliła. Swój nieudany występ traktuje jako lekcję, szczególnie że bardzo rzadko występowała przed kamerami:

Mam świadomość pomyłki tekstowej, która na pewno wpłynęła na moje samopoczucie i luz podczas występu, ale traktuj go też jako lekcje i przetarcie szlaku jeżeli chodzi o występy w TV, których miałam do tej pory dość niewiele. Cieszę się, że mogłam wystąpić na scenie, na której stawiałam swoje pierwsze kroki — jeszcze w innej roli i być wśród ludzi, którzy są dla mnie jak rodzina. Dziękuję też za Wasze wszystkie wiadomości.

Monika Lewczuk tłumaczy swój występ na Miss Polski 2020

Monika Lewczuk tłumaczy swój występ na Miss Polski 2020

Monika Lewczuk na ten temat wypowiedziała się też w rozmowie z reporterką Jastrząb Post. Powiedziała, że zawinił odsłuch, który był za głośno ustawiony

Dopiero zeszłam ze sceny, więc ciężko mi powiedzieć. Natomiast to na co zwróciłam uwagę, to na pewno miałam za głośno ustawiony odsłuch. Oczywiście, to jest moja wina, bo ja go sobie ustawiałam. Myślę, że to mi odjęło trochę komfortu, ale przeanalizuję na pewno swój występ i zobaczę jak wyszło. Jestem bardzo krytyczna do swoich występów. Może czasami nawet za bardzo. Zdarza się, że zejdę ze sceny, wszyscy mówią, że było super, a mi się wydaje, że było nie było.

Jak się okazało, Monika podczas występu na gali odczuwała spory dyskomfort:

Na pewno jest to priorytet każdego artysty, aby do końca doprowadzić występ i do końca zaśpiewać. Ja przeważnie mam tak, że wchodzę w 100% w występ i nie myślę o tym, czy jest dobrze, czy nie. I przeważnie wtedy jest dobrze. Natomiast dzisiaj faktycznie miałam jakiś dyskomfort i ciężko mi ocenić czym on był spowodowany.

Jak oceniacie występ Moniki?

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj