Weronika Rosati, Kinga Rusin

Weronika Rosati niedawno wystartowała z własną marką kosmetyczną. Już wcześniej w tej branży swoje miejsce znalazły między innymi: Julia Wieniawa, Kinga Rusin i Ania Lewandowska. Co aktorka myśli o biznesach koleżanek z show-biznesu?

Wiele osób z rodzimego show-biznesu dzięki swojej popularności spełnia marzenia i zaczyna inwestować w inne branże, tworząc marki pod własnym nazwiskiem. Zwłaszcza w czasie pandemii, gdy gwiazdy straciły sporo na swoich zarobkach, alternatywne źródła dochodów bardzo im się przydały. Już od dawna własną markę kosmetyków pielęgnacyjnych ma Kinga Rusin, która od zeszłego roku poświęca swojej firmie tak dużo czasu, że postanowiła zakończyć pracę w Dzień Dobry TVN.

Ugruntowaną pozycję na rynku beauty ma także marka należąca do Ani Lewandowskiej. W zeszłym roku z kosmetykami do makijażu wystartowała również Julia Wieniawa, a jej pomadki szybko zyskały uznanie wśród fanek.

Weronika Rosati o kosmetykach gwiazd i konflikcie z Kingą Rusin

Weronika Rosati całkiem niedawno dołączyła do gwiazd, które zdecydowały się wypuścić własną serię kosmetyków. Aktorka pod brandem Lajuu stworzyła linię do pielęgnacji ciała, która jest całkowicie naturalna, wegańska i nietestowana na zwierzętach.

W rozmowie z Jastrząb Post gwiazda zdradziła, co myśli o kosmetykach tworzonych przez koleżanki z branży:

Ja próbowałam kosmetyków Julii Wieniawy, ponieważ się przyjaźnimy. Dzięki temu mogę je próbować. Nie ukrywam, że mieszkając w Stanach rzadko używam polskich kosmetyków. Mimo że testowałam, ale nigdy dla mnie nie spełniły kryteriów. I nie chodzi o to, że ja wolę amerykańskie, tylko ja np. używam olejek amerykański, który kosztuje 10 dolarów. Czy np. krem, który kosztuje 5 dolarów. Więc to nie chodzi o cenę, to nie chodzi o to, że amerykańskie są lepsze. Tylko np. niektóre produkty amerykańskie mają bardzo stare, ale nieprzetworzone receptury.

Weronika, tworząc swój brand, nie zastanawiała się na produktami konkurencji:

Ja nie myślałam o konkurencji. Gdybym myślała o konkurencji, to tak naprawdę nie mogłabym nawet swojego zawodu wykonywać, bo bym pomyślała, że jest 10 czy 100 innych aktorek na moje miejsce i ja mogę konkurować tylko sama ze sobą, bądź z moim ambicjami. Więc w ogóle tego w ten sposób nie odbieram. Ja nawet nie wiem dokładnie jakie są ich kosmetyki, naprawdę. Więc trudno mi się odnieść do tego, czy są naszą konkurencją.

Jak skomentowała aferę z Kingą Rusin?

Nie chcę o tym mówić. Ja mam dwie premiery filmów, kosmetyki. Mam pełne życie ważniejszych rzeczy niż jakieś dramy.

Cała rozmowa poniżej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj